a
kontakt z nami: 785 366 475 redakcja: redakcja@rynekfarb.pl reklama: ad@rynekfarb.pl
Profesjonalnefarby.net

Co czeka farby ochronne?

Przewidywanie przyszłości branży farb ochronnych to trudne zadanie, rynek jest bowiem bardzo podzielony. Mimo to można wytyczyć kilka głównych, najbardziej prawdopodobnych kierunków rozwoju. Oczywiście są one związane z ekologią oraz obniżeniem kosztów.

farby ochronne

Fot. LNLNLN / pixabay.com

O przyszłość rynku farb ochronnych magazyn „European Coatings Journal” zapytał specjalistów. Swoimi spostrzeżeniami dzielą się Ap Heijenk z DSM oraz Claudio Di Lullo z AkzoNobel.

Czas na farby wodne?

Niezależnie od tego, o jakiej technologii mówimy, zdaniem Heijenka sytuacja na rynku farb antykorozyjnych zależy od kilku rzeczy: zmian preferencji klientów, regulacji prawnych oraz wymogów dotyczących jakości i wydajności. Najogólniej jednak w centrum zainteresowania pozostają technologie energooszczędne oraz takie, które mają mniejszy wpływ na środowisko.

Potwierdza to również Di Lullo, zwłaszcza jeśli chodzi o kwestię ekologii. Z każdym rokiem ma ona coraz większy wpływ na rozwój branży powłok i dlatego tak dużo energii poświęca się dziś przyjaznym środowisku farbom ochronnym na bazie wody.

Ich zaszczepienie na tym gruncie nie jest jednak łatwe. Jak mówi Heijenk, w niektórych sektorach przemysłu nie jesteśmy jeszcze w stanie całkowicie przejść od produktów rozpuszczalnikowych do wodorozcieńczalnych. Wszystko pozostaje w gestii producentów, ale niektórzy z nich po prostu nie mają wyjścia – na przykład wytwórcy samochodów nie mają możliwości zrezygnowania z powlekania elektroforetycznego.

Wyzwania dla technologów

Choć w branży farb ochronnych mamy do czynienia z szerokim wachlarzem produktów i technologii, jeśli chodzi o najważniejsze cele eksperci są bardzo konkretni. Jednoskładnikowa, wodorozcieńczalna, samosieciująca powłoka, która jakością dorównuje obecnie stosowanym dwuskładnikowym systemom rozpuszczalnikowym – mówi Heijenk. I dodaje, że technolodzy DSM już nad tym intensywnie pracują.

Zdaniem Di Lullo natomiast dotychczas nierozwiązany pozostaje przede wszystkim jeden palący problem technologiczny. Branża potrzebuje wolnych od izocyjanianów farb o niskiej zawartości LZO oraz o właściwościach zbliżonych do dwuskładnikowych produktów poliuretanowych. Prócz tego są również inne kwestie – na przykład potrzeba zwiększenia produktywności – jednak powyższa pozostaje zdecydowanie w centrum uwagi.

Źródło: european-coatings.com