REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

CIN – nowa marka na polskim rynku

Portugalski producent farb CIN wchodzi na polski rynek! Warto zapoznać się z jego ofertą – farby dekoracyjne i przemysłowe marki CIN od lat święcą triumfy na Półwyspie Iberyjskim.

CIN

Fot. arch. CIN

CIN to firma z siedzibą w Maia niedaleko Porto, powstała w 1926 roku. Z czasem stała się liderem na rynku iberyjskim i obecnie zatrudnia ok. 1400 osób. Produkuje farby dekoracyjne i architektoniczne, ale również przemysłowe do drewna, tworzyw sztucznych i metalu oraz farby ochronne, w tym także proszkowe.

Na rynek polski firma wchodzi ze swoimi farbami dekoracyjnymi – wewnętrznymi i elewacyjnymi, produktami ochronnymi do drewna i metalu oraz lakierami, bejcami i emaliami do mebli i podłóg. Są to produkty przyjazne środowisku, z niską zawartością LZO, oznaczone symbolem „Naturalnie”. Na stronie internetowej polskiego oddziału CIN znaleźć można kompletny spis produktów dostępnych na rynku polskim wraz z ich kartami technicznymi oraz katalog Trendy 2014 z najnowszymi odcieniami w palecie CIN.

Prócz tego na stronie znajdują się przydatne aplikacje do kolorystycznych zabaw oraz wskazówki, czym się kierować przy wyborze odcienia i jak wykorzystać współpracę koloru z przestrzenią i światłem, by uzyskać wymarzony efekt.

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą CIN!

Źródło: CIN

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 10
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Komentarze (3)

  1. Słów kilka chciałbym napisać o farbach marki CIN vinyl soft cor :1863.
    Planowałem remont w pokoju syna,więc przydałaby się farba odporna na brudzenie.
    W sklepie w Pruszkowie na ulicy kościelnej 21 dostałem katalog kolorów oraz zapewnienie ,że kolor będzie żywy i trwały.
    Wybraliśmy z żoną kolor i pojechaliśmy kupić farbę.
    Powiedziałem obsłudze sklepu,że pokój ma około 30m2 i na taką powierzchnię malowania,farbę kupiłem.5 litrowy kubełek.
    To było w sobotę 20-tego sierpnia 2016,
    Farba kosztowała 158 zł ,więc tania nie była.
    Postanowiłem malować ściany po kolei tzn. nie wszystkie na raz.
    Ścianę zagruntowałem w piątek pomalowałem białym podkładem i w poniedziałek zacząłem przygodę z Waszą farbą.
    Jakież było moje zdziwienie gdy,okazało się że farba jest rzadka i kolor jest jakiś dziwny.
    Zacząłem malować i…szok farba nie kryje.
    Po malowaniu wygląda jak bezbarwna.
    Poczekałem cztery godziny i gdy już podeschła zacząłem drugie malowanie i nic,farba dalej nie kryje.
    Zadzwoniłem do sklepu i dowiedziałem się,że ten akurat kolor słabo kryje i trzeba malować ściany tą farbą cztery lub pięć razy!!!!
    Następnego dnia pojechałem do sklepu,żeby dodali barwnika czy co tam potrafią fachowcy.
    Niestety w sklepie okazało się,że nic się nie da zrobić można co najwyżej dokupić farby i malować malować i malować do skutku.
    Rozmawiałem telefonicznie z przedstawicielem Waszej firmy,który powiedział mi ,że może przysłać do mnie rzeczoznawcę,ale za dwa dni (a pokój rozbabrany)
    ale na rozpatrzenie reklamacji macie termin dwóch tygodni ,więc jak sobie życzę to proszę bardzo.
    Rozmowa nic nie dała więc wróćmy do sytuacji w sklepie.
    Tłumaczyłem sklepowym,że jest to zwykłe naciąganie.
    1-prosiłem o farbę na około 30m2 ,a wyjdzie na to że tę farbę wytaplam na 12m2.Czyli ,że powinienem dokupić jeszcze dwa kubełki(a farba droga)
    2-fachowiec w sklepie nie uprzedził mnie o tym że ten kolor słabo kryje i że jest to farba trudna do amatorskiego malowania.
    3-chciałem farbę dobrze kryjącą ,żeby szybko skończyć remont.Zamiast sprzątać po malowaniu ja codziennie maluję kolejne warstwy!!
    A teraz jestem po CZWARTYM malowaniu,farba wygląda jak tandetna lamperia za komuny i wyłażą jakieś zacieki i cienie.
    Cały kubeł 5L pójdzie na jedną ścianę.Na resztę ścian będę musiał kupić jakąś tańszą i nie tak wyuzdaną farbę.
    I żeby było śmieszniej żaden ze sklepikarzy nie wpadł na pomysł by mnie za całą sytuację przeprosić.
    Za pozwoleniem list ten będę umieszczał na różnych forach malarskich i ogólnie gdzie się da.

    Krzysztof
    24 sierpnia 2016 at 18:50
    Odpowiedz

  2. Ciekawe jaki kolor jak ciemny to rożnie to bywa tez jak jakaś czekolada to malowałem nawet 5 razy ale normalnie to 2 razy i git ….

    Piotrek
    22 września 2016 at 10:42
    Odpowiedz

  3. A ja pierwszy raz malowałem Cin vinyl Soft, wcześniej tylko beckers. Numeru koloru nie pamietam ale bardzo jasny szary. Wniosek taki , że żałuję , że dopiero teraz te farby są w Polsce a nie 6 lat temu jak pomalowalem cały dom. Farba w połączeniu z wałkiem z microfibry nakłada się bajecznie. Krycie ok, wystarczyły dwie warstwy a wcześniej była jasna pastelowa brzoskwinia. Farba jest półmatowa delikatnie połysk sprawia , że jest miła gladziutka w dotyku, przez co nie łapie tak zabrudzeń, inne beckersy dekorale niech się schowają inna epoka. Polecam sklep w Mińsku Mazowieckim róg Kilińskiego i Warszawskiej, wymieszaja na bazie Cin każdy kolor.

    Arek
    4 stycznia 2018 at 23:15
    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA