REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Wyzwania przed rynkiem farb w Europie

Przed europejskim rynkiem farb stoi poważne wyzwanie – przepaść między dojrzałymi obszarami rynkowymi a regionami dynamicznego rozwoju, takimi jak Azja, będzie się w najbliższym czasie pogłębiać. Eksperci od ekonomii zalecają producentom najwyższą ostrożność w planowaniu ich finansowych przedsięwzięć w nadchodzącym roku.

fot. Krisjacobs (stockfreeimages.com)

Zgodnie z danymi opublikowanymi w listopadzie przez Komisję Europejską, kryzys ekonomiczny w Unii Europejskiej utrzyma się do pierwszego kwartału roku 2013. PKB w krajach UE zmniejszy się o 0,3%. Dopiero w drugiej połowie 2013 sytuacja zmieni się na lepsze i nastąpi 0,4-procentowy wzrost, który w 2014 przyspieszy do 1,6%.

Mimo to jednak na tle reszty świata Europa wypada zatrważająco słabo. Zgodnie z prognozami OECD (Organization for Economic Co-operation and Development), międzynarodowej organizacji skupiającej najbogatsze kraje świata, w przypadku USA zanotowany zostanie wzrost PKB o 2% w 2013 i o 2,8% w 2014. Dla Rosji spodziewany wzrost w ciągu najbliższych dwóch lat to około 4%, dla Turcji – ponad 4,5%, zdecydowanie najlepiej jednak wypadają kraje z obszaru Azji i Pacyfiku, takie jak Indie (7%) oraz Chiny (9%).

Wynika z tego, że duże firmy mające swoje placówki także na obszarach rozwijających się nie mają się czego obawiać. Fiński koncern Tikkurila spodziewa się zwiększenia swych dochodów do poziomu 1 miliarda euro (1,3 mld dolarów) w 2018 roku, z czego lwia część będzie udziałem Rosji i krajów dawnego Związku Radzieckiego, które w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2012 roku przyniosły firmie 36% jej całościowego dochodu ze sprzedaży równego 550 milionów euro. Jak mówi prezes Erkki Järvinen, firma liczy przede wszystkim na wzrost organiczny.

Mając jednak na uwadze zyskowność i zadłużenie, firma stawia sobie raczej skromne cele. Oczekiwana stopa zysku operacyjnego w ciągu najbliższych pięciu lat to 12%, podczas gdy jej wartość osiągnięta w ciągu pierwszych trzech kwartałów roku 2012 to 13%. Spodziewana rentowność zainwestowanego kapitału (ROCE – ang. return on capital employed) – 20% – też nie jest imponująca w stosunku do obecnie uzyskiwanej wartości 21%. Świadczy to o dużej ostrożności firmy w jej posunięciach finansowych, mimo że i tak jest ona jedną z najlepiej zabezpieczonych przed skutkami kryzysu – prócz tego, że ma duże udziały w Rosji, Polsce i innych krajach nadbałtyckich, jest także zorientowana na farby przemysłowe, na które zapotrzebowanie jest niezmiennie wysokie.

Inaczej sprawy się mają, jeśli chodzi o farby dekoracyjne. Specjalizujące się w tego typu produktach firmy zmuszone są do drastycznych cięć i centralizacji produkcji, zaś zajmujące się farbami dekoracyjnymi gałęzie dużych koncernów są coraz częściej sprzedawane. Przykładem może być niedawne przejęcie oddziału powłok dekoracyjnych BASF przez Prosol Lacke + Farben GmbH, czołowego producenta tego rodzaju farb. Nadzieje pokłada się w operacjach renowacyjnych, te bowiem przynoszą w miarę stabilny zysk, coraz mniej natomiast okazji do zarobku będzie przysparzało nowe budownictwo.

O spadku wartości działań związanych z farbami dekoracyjnymi świadczy niedawne posunięcie zarządu AkzoNobel. Firma dokonała w listopadzie odpisu 2,5 mld euro z tytułu utraty wartości jej oddziału farb dekoracyjnych, co doprowadziło w trzecim kwartale do straty netto 2,4 mld euro. Tymczasem 1/3 całościowej sprzedaży AkzoNobel to udział właśnie powłok dekoracyjnych.

Ratunkiem dla firmy w nadchodzącym trudnym okresie będą na pewno powłoki specjalnego przeznaczenia. Marża operacyjna dla tego typu produktów w pierwszych dziewięciu miesiącach 2012 wyniosła 11,2%, a więc dwukrotnie więcej niż dla farb dekoracyjnych (5,2%).

Europejskim producentom farb pozostaje więc w najbliższym czasie skupić się na farbach przemysłowych i specjalnych oraz liczyć na to, że nie odczują zbyt mocno skutków kryzysu.

Źródło: coatingsworld.com

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
50%
50%
Ocen: 0
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA