Heubach zwiększa produkcję swoich pigmentów na bazie wanadanu bizmutu. Powodem tego kroku jest coraz wyższe zapotrzebowanie na wysokiej jakości pigmenty, które mogą zastąpić toksyczne chromiany ołowiu.
Do roku 2017 zdolność produkcyjna fabryki w niemieckim Langelsheim ma się podwoić. Zakład produkować będzie dwa razy więcej pigmentów na bazie wanadanu bizmutu, sprzedawanych pod marką Vanadur i Vanadur Plus. Są to żółte pigmenty nieorganiczne do barwienia farb i tworzyw sztucznych.
Jak wyjaśnia prezes Johann Heubach, firma przywiązuje dużą wagę do ekologicznych, alternatywnych rozwiązań z zakresu pigmentów. Dlatego też w Niemczech powstał niedawno jej nowy ośrodek produkcyjny pigmentów CICP (complex inorganic colored pigment), dlatego również rozbudowany został niedawno zakład produkcji żółtych pigmentów organicznych w Indiach, i dlatego też zarząd zdecydował się na inwestycję w wanadan bizmutu w Niemczech.
Jest również drugi powód. W ostatnim czasie w laboratoriach Heubach dokonano przełomu technologicznego – udało się uzyskać żółte pigmenty na bazie wanadanu bizmutu oferujące dużo wyższą stabilność w roztworach zasadowych oraz odporność na temperaturę. Firmie zależy, aby jak najszybciej rozpocząć produkcję nowego typu pigmentów na dużą skalę.
Źródło: european-coatings.com


