a
kontakt z nami: 785 366 475 redakcja: redakcja@rynekfarb.pl reklama: ad@rynekfarb.pl
Profesjonalnefarby.net
Rynek FarbFarby dekoracyjneEEG i okulografia zrehabilitują sztukę ulicy?

EEG i okulografia zrehabilitują sztukę ulicy?

Co się dzieje w naszym mózgu, gdy patrzymy na obraz, rzeźbę albo mural? Od czego zależy, czy podoba nam się to, na co patrzymy? Jak odróżniamy prawdziwą sztukę od bohomazu? Takimi zagadnieniami zajmują się obecnie naukowcy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

sztuka ulicy

Fot. archiwum redakcji

sztuka ulicy

Fot. duncan / Foter.com
/ CC-BY-NC 2.0

Badania prowadzi dr hab. Piotr Francuz z Instytutu Psychologii KUL. Jego zespół wykorzystuje nowoczesne metody badawcze – EEG i okulografię (system do śledzenia ruchów gałek ocznych). Połączenie tych dwóch technik daje najwięcej informacji, możemy bowiem stwierdzić, jakie reakcje w mózgu wywołują poszczególne szczegóły obserwowane na obrazie.

Odkryć tajemnicę piękna

Mając przed sobą dzieło sztuki nie penetrujemy dokładnie wzrokiem całej jego powierzchni. Skupiamy się jedynie na niektórych detalach (zwykle twarzach, ale nie tylko). Zdaniem doktora Francuza właśnie w konfiguracji tych obszarów, które najbardziej przykuwają naszą uwagę, kryje się tajemnica piękna. Ustalono między innymi, że dzieła uznawane za najatrakcyjniejsze są przeszukiwane wzrokiem w sposób najbardziej złożony.

Oczywiście połączenie EEG i okulografii, mimo że daje najdokładniejszą informację, ma też swoje mankamenty – ujawnia reakcje mózgu na widziane elementy ale nie pozwala ustalić, jakie myśli wywołują te elementy u odbiorcy. Dlatego też kolejnym krokiem ma być przepytywanie badanych, co widzą i jak to odbierają. Dzięki temu będzie można stwierdzić, jakie wspomnienia i skojarzenia przywołuje obserwowany obraz i jaka jest ich rola w naszej ostatecznej ocenie estetycznej.

Fot. Pesky Phooey / Foter.com / CC BY-NC-ND 2.0

Nauka z odsieczą sztuce ulicy?

Badania grupy dra Francuza wydają się wyjątkowo ciekawe w kontekście postrzegania sztuki ulicy, o którym to zagadnieniu zrobiło się głośno między innymi po aferze w Malmö. Może uda się wreszcie ustalić, co decyduje o tym, czy widniejące na murze graffiti jest dziełem sztuki, czy nie? Czy wyniki badań pomogą zrehabilitować sztukę uliczną w oczach konserwatystów?

Źródło: PAP