REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Tyle farby w całym mieście…

W pierwszy weekend września Crested Butte w stanie Kolorado było najbardziej kolorowym miasteczkiem na świecie. Jego ulice spłynęły błękitem! Ale nie był to niestety powód do radości.

farba Crested Butte

Smutne resztki niebieskiej farby na ulicy w Crested Butte. Fot. WhateverCB

A wszystko zaczęło się od reklamy piwa. Firma Anheuser-Busch, producent znanego amerykańskiego piwa Bud Light, wynajęła miasteczko Crested Butte na cały weekend, aby nakręcić tam swoją nową reklamę i zorganizować kolorową akcję w ramach kampanii „Whatever, USA”. Zapłaciła za to, bagatela, pół miliona dolarów.

Aby zrealizować założoną koncepcję reklamy, pomalowano fragmenty głównej alei miasta, Elk Avenue, jasnoniebieską farbą. Po reklamowym weekendzie ulica miała wrócić do pierwotnego stanu. Sprawa okazała się jednak nie tak prosta…

Gdy niespodziewanie nad miasteczkiem zerwał się deszcz, farba dosłownie popłynęła ulicą. Aby posprzątać powstały bałagan władze miasta musiały zamknąć Elk Avenue na kilka długich dni, narażając się na gniew mieszkańców. Nie wystarczyło bowiem pokryć ulicę na nowo – nanoszenie czegokolwiek na warstwę farby o tak słabej przyczepności nie miało rzecz jasna sensu. Robotnicy musieli więc zedrzeć ok. 2,5 cm nawierzchni wraz z resztkami farby i pokryć ją od nowa.

Nad naprawą pracowały równocześnie dwie ekipy, aby jak najszybciej oddać do użytku wściekłym mieszkańcom ich główną drogę. A i tak nie obyło się bez narzekania – na hałas i pył unoszący się w powietrzu na czas prac. Oczywiście Anheuser-Busch musiał pokryć wszystkie dodatkowe koszty związane z remontem, szacowane na 30-40 tysięcy dolarów.

Rodney Due jest rozczarowany, że ogólnie rzecz biorąc bardzo udaną imprezę zrujnował incydent z farbą.
Fot. WhateverCB

Kto popełnił błąd? Jak oświadczył przedstawiciel władz miasta, Rodney Due, producent piwa zapewniał, że użyje farby o wysokiej odporności, odpowiedniej do malowania dróg. Wygląda jednak na to, że ktoś postanowił zaoszczędzić na materiałach… doprowadzając ostatecznie do dodatkowych kosmicznych wydatków!

Historia ku przestrodze – pamiętajmy, że na jakości farby nie warto oszczędzać.

Źródło: paintsquare.com

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 1
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA