REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Stinkfish – sztuka ulicy o ludzkiej twarzy

Kolumbijski twórca sztuki ulicznej, Stinkfish, przy tworzeniu swoich projektów wykorzystuje fotografie ludzi. Z ich wizerunków wyczarowuje kolorowe cuda, wprowadzając psychodeliczne motywy i elementy.

Stinkfish

Fot. MAMM-Medellín / Foter.com / CC BY-NC-SA 2.0

O Stinkfishu zrobiło się ostatnio głośno z powodu przypadkowo usuniętego muralu na festiwalu sztuki ulicznej w Szwecji. Szczęście w nieszczęściu, bo dzięki niefortunnej pomyłce więcej ludzi zapozna się z dziełami artysty, które na pewno na to zasługują.

Czym skorupka za młodu…

Fot. Marie A.-C. / Foter.com / CC BY-NC-ND 2.0

Urodził się w Meksyku, ale większość życia spędził w Kolumbii. Jako chłopiec przemierzał ulice Bogoty i z zaciekawieniem właściwym dzieciom przyglądał się spotykanym ludziom i miejscom. Ten nawyk został mu do dziś. Niespodziewanie trafił na grupę ludzi, którzy podzielali jego zainteresowania i przetwarzali miejskie „znaleziska” na sztukę, nielegalnie ozdabiając swoimi malowidłami miejskie budynki. Spodobało mu się to.

Jego pierwszy duży projekt powstał w 2003 roku w Bogocie. Odtworzył wówczas na ścianie słynną scenę z fotografii wykonanej przez Stana Stearnsa, na której trzyletni John F. Kennedy Jr. salutuje nad trumną zastrzelonego w zamachu ojca. Mural miał być hołdem dla zamordowanego prezydenta Stanów Zjednoczonych.

W drogę – tylko z aparatem

Skąd się wziął jego pseudonim? Trudno powiedzieć. Wiadomo jedynie, że w wieku 16-17 lat artysta zaczął wypisywać wszędzie słowo „Stink” (pol. smród, śmierdzieć). Kilka lat później dorzucił „-fish” (pol. ryba).

Jego metoda artystyczna od lat się nie zmieniła. Wciąż bazuje na zdjęciach ludzi, najlepiej tych przypadkowo spotkanych gdzieś w podróży. Muszą być intrygujące, niebanalne, przykuwające uwagę wyrazem twarzy lub innym szczegółem. W poszukiwaniu inspiracji w każdą podróż zabiera ze sobą aparat. Po powrocie przegląda zdjęcia, wybiera te najlepsze i na ich podstawie tworzy szablony.

[vimeo]http://vimeo.com/52807281[/vimeo]

Z dala od biurowców

Dla Stinkfisha liczy się jednak nie tylko projekt, ale i odpowiednie miejsce do jego realizacji. Musi być ruchliwe, dobrze widoczne, w centrum lub blisko osiedli mieszkalnych – dzielnice biurowców czy galerii handlowych nie wchodzą w grę! A sama ściana? Najlepiej trochę starsza, sfatygowana, z wyraźnymi spękaniami i zaciekami.

Lata doświadczenia i pasji pozwoliły Stinkfishowi wypracować swój niepowtarzalny styl – żywy, przykuwający uwagę intensywnymi barwami i psychodelicznymi motywami. Zachęcamy do zapoznania się z pracami artysty na portalu Street Art Bio oraz na jego stronie internetowej.

Fot. poirpom / Foter.com / CC-BY 2.0

Źródło: Street Art Bio

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 3
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA