Jeden z największych koncernów chemicznych na świecie jest zmuszony do dużych oszczędności. Dotyczą one przede wszystkim zakładu w jego siedzibie. Niewykluczone są zamknięcia.

Mimo rozległego programu cięcia kosztów, obejmującego m.in. redukcję etatów, BASF zadeklarował, że siedziba w Ludwigshafen wciąż odgrywa dla koncernu ważną rolę. Dyrektorka zakładu Katja Scharpwinkel podkreśliła znaczenie transparentności działań oraz zwróciła uwagę na wyzwania, jakimi mierzy się obecnie firma.
Silny zakład w Ludwigshafen
By zapewnić zakładowi konkurencyjność, do końca roku 2026 BASF planuje oszczędności na poziomie 1 mld €. Katja Scharpwinkel zaznaczyła jednak, że ośrodek nadal odgrywa kluczową rolę w strategii koncernu, słowami: „Nie będzie sukcesu Grupy BASF bez silnego zakładu w Ludwigshafen”.
Plan oszczędnościowy zakłada takie decyzje dotyczące jednostek i linii produkcyjnych, by poprawić ich konkurencyjność. Scharpwinkel zapewnia, że ewentualnie zamknięcia poprzedzi dogłębna analiza. Podkreśla też, że firma podejmuje wszelkie wysiłki, by komunikować swoje plany pracownikom w sposób tak transparentny.
Wyzwania dla branży chemicznej
Środki podejmowane przez BASF są odbiciem większych wyzwań, jakimi stawić musi obecnie czoło branża chemiczna – takich jak rosnące ceny energii oraz silniejsza globalna konkurencja. Czynniki te mogą mieć poważne skutki dla całego sektora.
Źródło: european-coatings.com

