W ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku Grupa Jotun zanotowała sprzedaż na poziomie zeszłorocznej, zaś zysk operacyjny spadł. Na wynik ten wpłynęło niższe zapotrzebowanie ze strony przemysłu morskiego i stoczniowego. Straty rekompensuje jednak firmie doskonale się rozwijający dział farb dekoracyjnych.
Mimo że wielkość produkcji wzrosła o 9%, presje cenowe oraz efekty walutowe spowodowały, że obroty firmy Jotun w pierwszych ośmiu miesiącach roku wyniosły 11,048 mln koron norweskich, czyli tylko o 1% więcej niż w tym samym okresie w roku poprzednim. Zysk operacyjny spadł natomiast o 25%. Jest to przede wszystkim wina złej sytuacji w dziale farb morskich i okrętowych.
Spadek cen oleju, mniejsze wydobycie, mniejsze zapotrzebowanie na nowe statki – to wszystko nie służyło w ostatnich miesiącach firmie i jej sprzedaży. Jak mówi prezes koncernu Jotun, Morten Fon, podobne warunki na rynku utrzymują się od dłuższego czasu i nie jest na razie spodziewana poprawa. Nadzieję budzi natomiast większe wykorzystanie produktów do konserwacji statków i konstrukcji przemysłowych oraz świetne wyniki oddziału farb dekoracyjnych – zwłaszcza w Azji Południowo-Wschodniej, w takich państwach jak Indonezja czy Wietnam.
Mimo wyzwań na rynku Jotun inwestuje w nowe obiekty, aby wykorzystać możliwości obiecujących rynków. Najwięcej środków przeznaczono w ostatnim czasie na budowę nowej siedziby i centrum rozwojowo-badawczego w Norwegii. Powstały jednak również nowe fabryki w Azji – w Malezji, Birmie i na Filipinach.
Źródło: Jotun


