Nowy raport daje wgląd w to, jak na branżę energetyki wiatrowej wpływają obecnie różne czynniki – w tym zakłócenia łańcucha dostaw. Raport został opublikowany przez firmę Jotun.

Firma Jotun opublikowała nowy raport, zatytułowany Global Wind Expansion. Dokument, zaprezentowany na WindEnergy Hamburg, opisuje, w jaki sposób czynniki takie jak zaburzenia łańcucha dostaw oraz wyzwania związane z konserwacją czy siłą roboczą wpłynęły na ostatnie projekty z obszaru energetyki wiatrowej.
Raport opiera się na danych zebranych wśród 650 dostawców komponentów dla energetyki wiatrowej oraz operatorów elektrowni wiatrowych w 13 krajach. Z przeprowadzonych badań wynika, że sektor mierzy się z coraz mniejszymi marżami zysku oraz rosnącymi kosztami operacyjnymi. Prowadzi to do znaczących opóźnień, a w ekstremalnych przypadkach również do odwoływania projektów na kluczowych rynkach.
Główne zagrożenie
Jako główny problem podane zostały zakłócenia łańcucha dostaw – aż 77% respondentów stwierdziło, że bezpośrednio wpłynęły one na rentowność projektów w ostatnich 18 miesiącach. Najbardziej trudności te widoczne są w Wielkiej Brytanii, gdzie wskaźnik ten sięgnął 90%. Jak komentuje Sherif Megeed, wiceprezes wykonawczy grupy w oddziale Jotun Performance Coatings:
Niestety widzimy już, jak związana z tym presja przekłada się na odwoływanie dużych projektów, przykładowo Hornsea 4, a także Ocean Wind firmy Ørsted. Niestabilność geopolityczna zmusza operatorów to fundamentalnej restrukturyzacji ich łańcuchów dostaw, to zaś stanowi istotne zagrożenie dla zdolności branży do realizacji celów związanych z dekarbonizacją.
Problemy z konserwacją
W raporcie analizowane były również takie zagadnienia jak brak wykwalifikowanej siły roboczej (i możliwość jej pozyskiwania z ustabilizowanej branży olejowo-gazowej) oraz trudności związane z procesami konserwacji. Procesy te są źródłem dużych kosztów zwłaszcza dla operatorów elektrowni przybrzeżnych, które narażone są na bardziej agresywne środowisko, ale sprawiają problemy również w przypadku elektrowni lądowych – 55% ich operatorów doniosło o nieprzewidzianej degradacji powłoki i związanych z tym zmianach w budżecie; w przypadku elektrowni przybrzeżnych taki problem zaraportowało tylko 38% operatorów. Jak podsumowuje Jakob S. Diget, globalny dyrektor ds. rozwoju i badań w oddziale Energy Jotun:
Niezależnie od tego, czy mamy do czynienia z elektrownią lądową czy morską, usprawnianie procesów konserwacji ma kluczowe znaczenie z punktu widzenia rentowności projektu. Wybór odpowiedniej powłoki i technologii pozwala skrócić czas aplikacji nawet o 7 dni oraz zmniejszyć o 65% czas przeznaczany na prace związane z powłokami w przypadku konstrukcji morskich.
Więcej na temat raportu na stronie Jotun.
Źródło: coatingsworld.com, Jotun

