Nastroje polityczne po niedawnych zamachach w Paryżu odbiły się na… miejskich murach. W Krakowie przybyło szpecących gryzmołów o treściach antymuzułmańskich. Lider akcji Pogromcy Bazgrołów, Waldemar Domański, zaapelował o pomoc do władz Krakowa i… prezydenta Andrzeja Dudy.
Na krakowskich murach pojawiają się nie tylko hasła antymuzułmańskie, ale również nazwy klubów piłkarskich wypisywane przez pseudokibiców w związku ze zbliżającymi się derby. Mimo że zdaniem policji nie mamy do czynienia ze zmasowanym atakiem grafficiarzy, a jedynie z chwilowym wzmożeniem ich aktywności, Waldemar Domański, inicjator akcji Pogromcy Bazgrołów, postanowił nagłośnić sprawę.
Cel? Zmiana prawa, tak aby za szpecące graffiti można było ścigać z urzędu, a nie jedynie po zgłoszeniu szkody przez właściciela, a także aby kary były surowsze i bezwzględnie egzekwowane. Lider Pogromców Bazgrołów nie rzuca słów na wiatr – poprosił już władze Krakowa o wsparcie prawne w celu stworzenia projektu dokumentu ściśle regulującego walkę z bazgrołami na miejskich murach. Liczy również na wsparcie Andrzeja Dudy – wszak prezydent, rodowity Krakowianin, jeszcze przed objęciem najwyższej funkcji w państwie deklarował poparcie dla działalności Pogromców Bazgrołów.
Źródło: Onet


