REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Murale na salony – Banksy wart milion dolarów

Mural „Slave Labour” autorstwa Banksy'ego, przedstawiający małego chłopca szyjącego brytyjskie flagi, został wystawiony na aukcji w Londynie i sprzedany za ponad milion dolarów. W artystycznym świecie zawrzało – czy ścienne malowidło, zdobiące miejską przestrzeń i podarowane w prezencie społeczeństwu, może zostać przez kogoś przywłaszczone?

Banksy Slave Labour

Fot. BBC

Ścienne malowidła Banksy’ego to przykład sztuki zaangażowanej – zwykle nawiązuje on do bieżących wydarzeń politycznych i społecznych. Powstały w maju 2012 roku na ścianie sklepu sieci Poundland w Londynie Slave Labour to satyryczny obrazek związany z Diamentowym Jubileuszem Królowej Elżbiety. Miał być protestem przeciwko pracy w ciężkich warunkach przy wytwarzaniu pamiątek z okazji Jubileuszu oraz Olimpiady w Londynie. Nie bez znaczenia jest miejsce, gdzie się pojawił – Wood Green to rejon miasta mocno zniszczony w wyniku zamieszek na tle rasowym i społecznym w 2011 roku.

Większość jego dzieł powstaje nielegalnie, toteż Banksy nigdy nie potwierdza oficjalnie swego autorstwa, a jest wielu jego naśladowców… Znawcy sztuki orzekli jednak, że Slave Labour to z całą pewnością dzieło mistrza. W lutym 2013 właściciel budynku usunął je ze ściany, decydując się na sprzedaż. Pierwotnie miało trafić na aukcję w Miami na Florydzie, jednak z powodu protestów Rady Gminy Haringey i miłośników sztuki ulicznej wydarzenie zostało w ostatniej chwili odwołane.

Malowidło nie uniknęło jednak swego przeznaczenia i ostatecznie poszło pod młotek – wystawione zostało przez Sincura Group podczas aukcji w podziemiach London Film Museum w Covent Garden i zakupione przez londyńskiego maklera Robina Bartona. Trzeba przyznać, że to dość osobliwy obrazek – eleganckie towarzystwo popijające szampana, cmokające z zachwytem nad wytworem żywej i bezkompromisowej sztuki ulicy, powstającej pod osłoną nocy i pod groźbą aresztowania. Tak bardzo odległej od klimatyzowanych wnętrz sal aukcyjnych, jak to tylko możliwe.

Cała sprawa wywołała ożywioną dyskusję w artystycznym świecie. Z jednej strony odezwały się głosy, że murale Banksy’ego to dary dla społeczeństwa i powinny zostać tam, gdzie powstały. Po tej stronie szczególnie aktywnie opowiada się przedstawicielka partii Liberalnych Demokratów, Lynne Featherstone. „Pozbawiliście londyńską społeczność jej własności, podarowanej nam bezinteresownie i wzbogacającej miejską przestrzeń” – oskarżała Grupę Sincura pani polityk. Kontrargumentem jest niepodważalny fakt, że wszelkie malowidła powstałe na ścianie budynku należą automatycznie do jego właściciela. Może on więc zrobić z muralem, co tylko mu się żywnie podoba.

To jednak nie koniec rewelacji. Barton – nowy właściciel muralu – nie zamierza zachować nabytku dla siebie. Kupnem malowidła jest już zainteresowany amerykański kolekcjoner sztuki, oferujący dużą sumę. Grupa Sincura zdaje sobie jednak sprawę, że o ile sama aukcja była posunięciem kontrowersyjnym, pozwolenie na wywiezienie muralu z kraju wywołałoby już prawdziwą furię brytyjskich entuzjastów sztuki ulicznej.

To, co jeszcze kilkadziesiąt lat temu uważano za chuligańskie wybryki, oto oficjalnie zyskało więc status sztuki. I okazuje się, że można na tym nieźle zarobić. Pytanie tylko, co na to miłośnicy sztuki miasta… i czy pieniądze trafiają do właściwej kieszeni.

Opracowano na podstawie:
Bloomberg, BBC

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 3
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA