24 kwietnia to międzynarodowy Dzień Świadomości Korozyjnej. O tym, czemu powinien służyć ten dzień i dlaczego jest tak ważny, pisze w specjalnym liście Georg Hays, Generalny Dyrektor Światowej Organizacji Korozyjnej.
Jak pisze Georg Hays, koszty, jakie ponoszone są dziś z tytułu korozji na całym świecie są porównywalne z globalnym kosztem produkcji i dystrybucji żywności. Podczas jednak gdy wszyscy są doskonale świadomi problemów związanych z wyżywieniem, społeczna świadomość zagrożeń, jakie stwarza korozja, jest bardzo niska.
W ciągu ostatnich 20-30 lat sporo zmieniło się w przemyśle na niekorzyść – spadła liczba zatrudnionych na stałe ekspertów od korozji, zaczęto ich zastępować konsultantami angażowanymi w miarę potrzeb. Do tego uczelnie zwróciły się ku nowoczesnym materiałom i nanotechnologiom, poświęcając coraz mniej uwagi kierunkom metalurgiczno-inżynieryjnym, które gwarantują rzetelne wykształcenie specjalistów od korozji.
Wszystko to doprowadziło do poważnych problemów – w branży korozyjnej brakuje pracowników. Aby zmienić ten stan rzeczy, trzeba przede wszystkim zainteresować zagadnieniem korozji młodych ludzi. Służą temu programy szkolne, takie jak inicjatywa ASM realizowana póki co w USA, Kanadzie i Indiach – tygodniowy program dla szkół średnich, w którym jeden dzień poświęcony jest korozji.
To jednak dopiero początek. Potrzebne są prężnie działające inicjatywy, które obejmą swoim zasięgiem cały świat i zwrócą jego uwagę na problem korozji i jej niszczącego wpływu na infrastrukturę. Aby się to powiodło, różne ośrodki – stowarzyszenia korozyjne, uczelnie, przedstawiciele przemysłu – muszą ze sobą aktywnie współpracować. I do tego nawołuje Georg Hays w ramach Dnia Świadomości Korozyjnej.
Cały list udostępniony został przez Polskie Stowarzyszenie Korozyjne.
Źródło: PSK


