REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Chromapost – kolorowe medium społecznościowe

Jak ci minął dzień? Potrafiłbyś wyrazić to przy pomocy… jednego koloru? Taka była idea Aleksandara Maćaševa, serbskiego artysty mieszkającego w Nowym Jorku, twórcy mikrobloga ChromaTweet.

ChromapostTen prosty pomysł – który obecnie podziwiać można na stronie Chromapost.com – doprowadził do powstania całego medium społecznościowego, Chromapost.net, na którym swój nastrój przy pomocy koloru może prezentować każdy z użytkowników. Magazyn „The Chromologist” zapytał Maćaševa o to, skąd wziął się pomysł na wyrażanie osobistych przeżyć przy pomocy koloru i jak widzi swój projekt z perspektywy minionego roku. Oto jego opowieść.

Skąd ten pomysł?

Na powstanie ChromaTweet (dziś znanego jako Chromapost) złożyło się kilka rzeczy. Po pierwsze – jestem fanem formatu dziennika / bloga. Zwykle wybieram jakiś motyw i codziennie tworzę coś w związku z tym motywem. Dzienniki z natury są trochę jak lustro – pozwalają ci śledzić twoje własne życie. A do tego wymagają dyscypliny, czyli czegoś, co często jest mi desperacko potrzebne.

Po drugie – lubię zabawę z mediami społecznościowymi. Zastanawiałem się, w jaki sposób możemy jeszcze bardziej zminiaturyzować swoją aktywność na mikroblogach, ograniczyć się jeszcze bardziej niż do zdjęcia czy wiadomości na 140 znaków. Czy posty mogą być jeszcze skromniejsze, zachowując przy tym bogactwo treści?

A po trzecie – byłem już zmęczony schematycznym i ograniczonym użyciem koloru w sztuce i projektowaniu. Teorie koloru, których uczą nas w szkole, diagramy, harmonie, prognozy kolorystyczne… to wszystko mnie nudziło. Więc wymyśliłem małe ćwiczenie. Postanowiłem, że pod koniec każdego dnia będę prezentował kolor podsumowujący mój dzień. Nie mniej, nie więcej. Wyrazić wszystko jednym odcieniem, a równocześnie spróbować zapomnieć o wszystkich tych kolorystycznych mądrościach, wtłaczanych nam do głów. Tak powstał ChromaTweet.

Czy kolor jest ważny?

Co ciekawe, sam kolor nigdy nie był dla mnie szczególnie istotny. Jeśli weźmiemy przestarzały podział forma / kolor, ten drugi był dla mnie zawsze pewnym ozdobnym dodatkiem. Właściwie wszystko, co tworzyłem, było czarno-białe z dodatkiem jakiegoś odcienia wybieranego na zasadzie „Sam nie wiem… niech będzie ten”. Miałem jednak poczucie, że tracę coś bardzo ekscytującego.

Kolor to też świetny punkt wyjścia dla społecznych i kulturalnych interakcji, dialogu, ujawniania kulturowych wpływów, które są silne w naszym życiu. Nie interesuje mnie właściwie znaczenie i symbolika koloru, ale sposób, w jaki kultura determinuje to znaczenie. Kiedy proszę swoich studentów, żeby przy pomocy koloru przedstawili kraj, z którego pochodzą, otrzymuję bardzo różne odpowiedzi. Niektórzy wybierają kolor z flagi narodowej, niektórzy w jakiś sposób nawiązują do sytuacji politycznej, a niektórzy kierują się osobistymi odczuciami. Nie ma tu sztywnych reguł. A dialog i wymiana tych wrażeń pozwalają ludziom lepiej się zrozumieć.

Aleksandar Maćašev. Fot. Wikimedia Commons

Aleksandar Maćašev. Fot. Wikimedia Commons

Jak wspominałem, pierwotnym założeniem Chromapost było pozbyć się wszelkich wpływów na wybór koloru i spróbować ustalić moje własne kolorystyczne odpowiedzi. Nic sztywnego, dogmatycznego, uniwersalnego. Tylko ja. Ale to było ewidentnie absurdalne założenie. Znaczenie koloru, podobnie jak język, to konstrukty kulturowe i wpływa na nie cały szereg czynników. Rynek, sztuka, teoria, płeć, język i kultura to najważniejsze z nich. Ten nieustanny, i często bardzo zażarty, dialog na temat koloru jest moim zdaniem zasadniczy.

Zarówno kolory, jak i emocje są trudno uchwytne i ciężko je przełożyć na język, czy to mówiony, czy pisany. Chromapost nie jest próbą stworzenia jakiegoś uniwersalnego słownika kolory-emocje. Przeciwnie, ma pokazać, jak niejednoznaczne są nasze emocje i jak zmienna jest nasza percepcja kolorów.

A Chromapost.net?

Ponieważ Chromapost miał być z założenia internetowym dziennikiem – lubię to nazywać nano-blogiem – logicznym krokiem było otworzyć go dla innych. Stworzyć stronę, gdzie inni ludzie będą mogli pisać swoje własne dzienniki kolorów. Oprócz publikowania swojego koloru dnia, można tam zamieszczać także kolory momentów, przesyłać innym użytkownikom kolorystyczne wiadomości, a także tworzyć dzieła sztuki ze swoich własnych sekwencji kolorów.

Podstawowa struktura tej platformy jest zbliżona do tej, jaką obserwujemy na większości mediów społecznościowych. Można śledzić innych użytkowników, każdy ma własną oś czasu i galerie, jedyna zasadnicza różnica jest taka, że Chromapost.net nie kładzie tak dużego nacisku na kontakt między użytkownikami, jest bardziej kontemplacyjny. Możesz łączyć się z innymi, ale nie musisz. A jeśli nawet to zrobisz – poznajesz ich tylko przez pryzmat kolorów.

Co ciekawe, użytkownicy platformy wyrobili sobie do niej własne podejście – nie tylko publikują tam kolory wyrażające ich emocje, ale na przykład odcienie wyrażające to, jak chcieliby, by ich dzień wyglądał, lub barwy z ich otoczenia. Można próbować połączyć to wszystko w jeden kolor.

Z języka kolorów na język materiałów

Po tym, jak projekt rozwinął się w ogromną platformę do odkrywania koloru, zaangażowałem się w ideę tworzenia sztuki na bazie mojego dziennika kolorów. Na różne sposoby, od grafiki komputerowej poprzez malarstwo aż po instalacje artystyczne.

W minionym roku próbowałem przełożyć te sekwencje kolorów na różne materiały. To jak tłumaczenie z języka, który ma miliony słów, na język, który ma ich kilkadziesiąt. Używam różnych materiałów – farb akrylowych, markerów, pasteli, ale też taśmy izolacyjnej, zakładek indeksujących, naklejek. Nie mieszam w tym wypadku kolorów, jedynie je zestawiam. Wykorzystuję w ten sposób ograniczone języki, jakie oferuje nam dzisiejszy przemysł i kultura codzienna.

Źródło: The Chromologist

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 2
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA