REKLAMA
Get Adobe Flash player

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Farby lateksowe

Kiedy w połowie ubiegłego wieku farby lateksowe pojawiły się na rynku amerykańskim, zrobiły prawdziwą furorę. Wygodne w aplikacji, szybko schnące i odporne na zmywanie, a do tego nie zawierające ołowiu – nic dziwnego, że wielu z miejsca uznało je za farby idealne. Z czasem wyszło na jaw, że nie są zupełnie bez wad, ale do dziś pozostają najbardziej oczywistym wyborem dekoratorów, gdy wymagana jest najwyższa jakość i nieskazitelny wygląd.

fot. Baloncici (stockfreeimages.com)

Farby lateksowe zdecydowanie wyprzedzają jakościowo inne powszechnie stosowane typy farb dekoracyjnych – tradycyjne akrylowe i winylowe. Tworzą bardzo wytrzymałą powłokę odporną na szorowanie, zarówno na sucho jak i mokro. Dzięki temu można bez problemu zetrzeć ze ściany wszelkie zanieczyszczenia, także używając detergentu. Są dostępne w wielu odcieniach, a naniesione na podłoże wyjątkowo długo zachowują intensywny kolor, dlatego dekoratorzy wnętrz wprost je uwielbiają.

Szczególnie przydatne mogą być w pomieszczeniach, gdzie utrzymuje się wilgoć – czyli w łazience, kuchni czy pralni. Stanowią bowiem doskonałą barierę dla wody, równocześnie tworząc wysoce przepuszczalną dla gazów, „oddychającą” powłokę. Dodatkowo część z nich zawiera środki przeciwgrzybicze, które zapobiegają rozwojowi mikroorganizmów lubujących się w ciepłych i wilgotnych zakątkach mieszkania.

Trochę historii…

Przed wynalezieniem tego rodzaju farb pierwsze skrzypce w dekoracji grały farby olejowe. Bardzo często zawierały one jednak ołów, którego szkodliwość wykazano dopiero w latach 60. ubiegłego wieku. Nastąpił wtedy gwałtowny zwrot ku wodorozcieńczalnym farbom lateksowym, które były stosunkowo nową, ale za to bardzo obiecującą opcją na rynku farbiarskim. Jednym z pierwszych komercyjnie dostępnych produktów lateksowych w tej branży była farba Sherwin-Williams Super Kem-Tone, wprowadzona do sprzedaży pod koniec lat 40. Malarze byli zachwyceni faktem, że krople farby można zmyć ze skóry po prostu przemywając ją ciepłą wodą z mydłem. Do tego w przeciwieństwie do produktów olejowych farba ta nie była łatwopalna, bezproblemowo się ją nanosiło, szybko schła i tworzyła estetyczną, odporną na wilgoć powłokę. W czasie dobie usuwania powojennych zniszczeń – odbudowywania i renowacji budynków – tego typu produkt był skazany na sukces.

Fakt, że farby lateksowe nie zawierały ołowiu, był dużym plusem. Zawierały za to inny metal ciężki – rtęć. Badacze zwrócili na to uwagę dopiero w latach 90. Przeprowadzone wówczas badania wykazały, że ten szkodliwy pierwiastek wchodzi w skład ok. 30% produkowanych w owym czasie farb lateksowych. Odkrycie to padło cieniem na ten ubóstwiany do tej pory rodzaj farb. Ponadto okazało się, że nie są całkowicie bezpieczne dla środowiska – zarówno glikol, ich podstawowy składnik, jak i organiczne koalescenty (związki stabilizujące powłokę) są źródłem lotnych związków organicznych (LZO).

Na szczęście problemy te udało się częściowo zlikwidować. Rtęć usunięto ze składu farb lateksowych, zaś w 2005 roku dr Michael Van De Mark zaproponował zastąpienie syntetycznych koalescentów naturalnymi olejami roślinnymi, całkowicie bezpiecznymi dla środowiska. Przyszłość farb lateksowych wciąż więc rysuje się w różowych barwach, zwłaszcza że są one bezkonkurencyjne jeśli chodzi o trwałość, estetykę oraz łatwość aplikacji.

A co z lateksem?

Często pojawiające się pytanie jeśli chodzi o farby lateksowe to czy rzeczywiście zawierają one lateks (roztwór kauczuku). Okazuje się, że w dzisiejszych czasach już praktycznie nie. Produkty, które weszły na rynek w latach 40. i 50. bazowały co prawda na dyspersjach kauczukowych, jednak odkąd odkryto, że w roli spoiwa lepiej sprawdzają się inne żywice, kauczuk stosowano coraz rzadziej. Dziś został całkowicie wyparty przez żywice akrylowe i winylowe.

Dlaczego więc wciąż nazywa się je farbami lateksowymi? Określenia „lateks” używa się bowiem dzisiaj także jako synonimu drobnoziarnistej dyspersji. Poza tym nazwa „farby lateksowe” utrwaliła się w ludzkiej świadomości, toteż awansowała do rangi pojęcia marketingowego, stosowanego na określenie wszystkich farb odpornych na zmywanie. Większość produktów lateksowych jest więc po prostu rodzajem farb akrylowych lub winylowych, z tym że o bardzo wysokiej zawartości żywicy, co decyduje o ich doskonałych właściwościach. Więcej na temat nazewnictwa farb dekoracyjnych przeczytać można na stronie Benjamin Moore.

Źródła:
[1] S. Herman, The History of Latex Paint
[2] Farby lateksowe – kiedy warto nimi malować?
[3] The Birth of Acrylic Latex Paints
[4] Lateksowe ściany

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 4
Loading ... Loading ...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail jest tylko do wiadomości rynekfarb.pl. Pola oznaczone * są obowiązkowe

*

HTML tags are not allowed.