REKLAMA
Get Adobe Flash player

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Worker Bee – malujący dron

Dron do malowania obiektów przemysłowych? Wydaje się to sprzeczne z prawami fizyki. A jednak – właśnie takie urządzenie zamierza wprowadzić do sprzedaży jeszcze w tym roku amerykańska firma Apellix. Dron nazwany został Worker Bee.

Worker Bee dron

Czy w malowaniu przemysłowym ludzi wkrótce zastąpią drony? Fot. Frantisek_Krejci / pixabay.com

Worker Bee to po angielsku pszczoła robotnica. Na wzór tego pracowitego owada dron marki Apellix ma wykonywać swoją pracę w locie. Ten latający malarz to już drugi projekt firmy związany z branżą malarską; obecnie trwają również prace nad Smart Bee – dronem wyposażonym w warstwomierz.

Od komputerów do lakiernictwa przemysłowego

Twórcą firmy Apellix jest Bob Dahlstrom, zawodowo związany z tworzeniem oprogramowania. I do drona-malarza dotarł właśnie tą drogą, nie poprzez branżę lakierniczą. Jak sam mówi, dron to po prostu latający komputer, a komputer to przede wszystkim oprogramowanie.

Sam pomysł powstał jednak w trakcie malowania. Dahlstrom postanowił odświeżyć swój dom. Z początku pełen werwy, po całym dniu dźwigania farby i narzędzi po drabinie w tę i z powrotem, ze sztywnym karkiem i obolałym kręgosłupem, pomyślał jednak, że musi być prostsze rozwiązanie…

Na przekór fizyce

Tak zrodziła się koncepcja malującego drona, ale na drodze do jej realizacji stało wiele przeszkód… Podstawowym wyzwaniem były prawa fizyki: jak mały, unoszący się przy pomocy śmigła dron może unieść ciężką puszkę farby w powietrze i nanieść ją na podłoże? Energii w przypadku standardowego drona z tak ciężkim ładunkiem wystarczyłoby najwyżej na 10 minut pracy, mógłby więc służyć co najwyżej do malarskich poprawek.

Problem został rozwiązany następująco: farba jest dostarczana do drona przy pomocy rurki, prowadzącej od zbiornika znajdującego się na ziemi. Przy pomocy pompy farba transportowana jest do małego zbiorniczka przymocowanego do drona i natryskiwana na powierzchnię. Prócz tego urządzenie jest podłączone kablem do prądu, nie wymaga więc ładowania.

Zapobiec tragediom

Jak mówi Dahlstrom, Apellix ma w planach całą linię dronów dla przemysłu lakierniczego – posiada już jeden patent, cztery natomiast oczekują na zatwierdzenie. Dotyczą one oprogramowania dla latających urządzeń, które malują, mierzą grubość powłoki oraz myją powierzchnię.

Choć pomysł powstał przy malowaniu domu, Dahlstrom twierdzi, że nowa technologia powstaje w pierwszej kolejności z myślą o zastosowaniach przemysłowych:

Na razie nie tworzymy drona do malowania domów lub budynków. Przyjdzie być może na to czas, ale na razie skupiamy się na zastosowaniach przemysłowych.

Worker Bee dron

Wykorzystanie drona ma zapobiec tragediom podczas malowania w trudnych warunkach. Fot. Varodrig / Wikimedia Commons

Właśnie w tym sektorze bowiem dotarcie z farbą do niektórych powierzchni bywa wyjątkowo trudne i stwarza dla ludzi poważne zagrożenie. Dahlstrom wspomina swoją rozmowę z prezesem jednej z firm olejowo-gazowych, który podzielił się z nim swoimi smutnymi doświadczeniami – pięciokrotnie już musiał powiedzieć matce jednego ze swoich pracowników, że jej syn zginął podczas prac malarskich. Zastąpienie w tej roli ludzi robotami pozwoliłoby raz na zawsze zapobiec takim tragediom. Drony mają być wykorzystane przede wszystkim tam, gdzie malowanie jest najbardziej niebezpieczne – na przykład na kominach pochodni w rafineriach i zakładach wydobywczych.

Na zarzuty, że drony zabiorą pracę ludziom, Dahlstrom odpowiada: dron nie zabierze ludziom pracy, a ułatwi im ją. Nie zastąpi malarza, a posłuży mu jako narzędzie. Wciąż potrzebne będą osoby operujące dronami, a nawet mimo usprawnienia procesu malowania wciąż pozostanie mnóstwo obiektów do pomalowania.

Worker Bee 2.0?

Obecnie we współpracy z partnerami testowymi prowadzone są testy Worker Bee. Na razie farby nanoszone są przy pomocy systemu hydrodynamicznego 3300 psi, ale rozpoczęto również eksperymenty z 7600 psi, a także z farbami cynkowymi oraz przeciwporostowymi.

Worker Bee ma się pojawić na rynku do końca tego roku. Apellix wciąż szuka jednak chętnych do testowania partnerów z branży przemysłowej, by móc rozwinąć technologię. Podczas gdy dotychczas prowadzone były testy z płaskimi, łatwymi do pomalowania obiektami, w przyszłości dron ma posłużyć również do aplikacji farby na bardziej skomplikowanych kształtach.

Źródło: paintsquare.com

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 1
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA