REKLAMA

Newsletter

Dołącz do newslettera:
Zaznacz, jakie informacje Cię interesują:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez wydawcę serwisu rynekfarb.pl w celu realizacji usługi „Newsletter rynekfarb.pl". Zapoznałem/zapoznałam się z pouczeniem dotyczącym prawa dostępu do treści moich danych i możliwości ich poprawiania. Jestem świadom/świadoma, iż moja zgoda może być odwołana w każdym czasie, co skutkować będzie usunięciem mojego adresu e-mail z listy dystrybucyjnej usługi.

Potwierdzam zaznajomienie się z Instrukcją dla subskrybentów oraz z Polityką prywatności.

Kliknij i zapisz się bezpłatnie do naszego newslettera ›

Internet rzeczy w przemyśle farb

Internet rzeczy to jeszcze jedna technologia związana z koncepcją przemysłu 4.0, która może już wkrótce nieźle namieszać w branży farb. Z pożytkiem dla wszystkich! Portal European Coatings rozmawiał na ten temat z Martinem Mádle, dyrektorem sprzedaży firmy Deso Developments.

internet rzeczy przemysł farb

Fot. jeferrb / pixabay.com

Smartfony, smart-domy, smart-samochody i smart-telewizory, a u niektórych z nas nawet smart-lodówki – wszystko, co nas otacza, staje się powoli „smart”. Nic więc dziwnego, że inteligentne rozwiązania, takie jak internet rzeczy (ang. Internet of Things, IoT) – koncepcja zakładająca połączenie dużej liczby urządzeń w odgórnie zarządzaną sieć – wkraczają również do przemysłu.

W niektórych jego sektorach są już dobrze zakorzenione, w przypadku branży farb jednak rewolucja jeszcze przed nami. Przemysł ten jest na swój sposób unikatowy ze względu na dwa odmienne ścieżki produkcja-klient.

Dwie ścieżki, jedno rozwiązanie

Pierwsza ścieżka: klient przychodzi do punktu sprzedaży i wybiera gotowy produkt z półki. Jak podczas naszych codziennych zakupów w supermarkecie. W takim wypadku produkcja jest scentralizowana i odbywa się w niewielkiej liczbie dużych fabryk, a produkt trafia do rąk klienta dzięki sieci dystrybucji. Ze względu na małą liczbę zakładów oraz ich wielkość zaimplementowanie tu nowoczesnych technologii, optymalizujących produkcję, jest bardzo proste.

Druga ścieżka: klient przychodzi do punktu sprzedaży, a produkt powstaje na miejscu z gotowych półproduktów, ściśle dostosowany do jego potrzeb. To produkcja zdecentralizowana, odbywająca się przy użyciu np. systemów dozujących. Odbywa się ona bliżej klienta, a więc wielu różnych lokalizacjach – mowa o dziesiątkach, setkach, a nawet, w przypadku dużych firm, tysiącach małych fabryk. Wymaga to innego podejścia: mniej kosztownych technologii, tańszej i mniej wymagającej konserwacji oraz intuicyjnej obsługi i mobilności urządzeń. Zarządzanie taką siecią jest nieco trudniejsze.

Niezależnie od ścieżki internet rzeczy usprawnia produkcję. Pomaga zintegrować rozproszoną sieć w jeden system, zmniejszyć odległości i złożoność procesu zarządzania produkcją, oferuje duże oszczędności. Pomaga też rozwinąć sieć systemów dozujących, bo dzięki niemu cała sieć staje się bardziej efektywna i łatwiej dostępna.

Zmieńmy myślenie!

Zapytany o wyzwania, Mádle odpowiada, że przede wszystkim należy zmienić sposób myślenia ludzi. W roku 2013 firma Deso Developments zaprezentowała na European Coatings Show wersję beta swojego systemu Tinting Management Center (TMC), powstałego z myślą o przemyśle farbiarskim. Łączy on maszyny dozujące w jedną sieć, usprawnia ich konserwację oraz dostarcza przejrzystą informację na temat tego, co dzieje się właśnie w całej sieci – dostępną za jednym kliknięciem. Produkt wywołał dużo entuzjastycznych komentarzy, mówiono, że to coś, czego brakowało na rynku, ale trafiały się też osoby, które zalecały ostrożność z tego typu innowacjami, ponieważ przemysł farb może jeszcze nie być na to gotowy.

Nie jest jednak tak źle. Na imprezach branżowych pojawia się coraz więcej rozwiązań z zakresu przemysłu 4.0, a nowa wersja TMC zaprezentowana na tegorocznej odsłonie European Coatings Show wywołała bardzo pozytywny oddźwięk.

Dane nie tylko dla wybranych

W skrócie Mádle opowiada o korzyściach, jakie daje system: możliwość lepszej obsługi klientów, mniejszy koszt operacji oraz serwisowania maszyn, sprawniejsze zarządzanie. TMC pozwala zarządzać informacjami o preferencjach klientów (które odcienie najpopularniejsze są, jak się to różni w poszczególnych regionach, jakie są najnowsze trendy), o pracy maszyn (jak uniknąć problemów i jak je efektywnie rozwiązywać, ocena efektywnego życia maszyny – czy naprawy są jeszcze opłacalne) oraz o działaniach na poziomie sklepów (czy materiał jest efektywnie wykorzystywany, czy punkty sprzedaży realizują założone cele).

To prawda, że tego typu informacje już teraz gromadzone są przez niektóre duże koncerny, ale ich przedstawiciele, zapytani o to, czy często z nich korzystają, odpowiadają, że sporadycznie. To niewykorzystany potencjał, a niewykorzystany – ponieważ dane są słabo dostępne i w mało przystępnej formie. Operować nimi i odczytywać je potrafi tylko kilka osób zarządzających siecią. Oprogramowanie takie jak TMC zmienia taki stan rzeczy.

Nie musisz kupować nowych maszyn

Co ważne – wprowadzenie systemu do użytku nie wymaga całkowitej wymiany sprzętu w zakładzie. Ponieważ producent założył, że ma to być technologia dostępna od zaraz, bez konieczności dalszych inwestycji, w wielu przypadkach można ją zastosować na starszych maszynach. Naprawdę nie ma się czego bać.

Źródło: european-coatings.com

Czytaj również

Oceń artykuł:
Oceń pozytywnieOceń negatywnie
100%
0%
Ocen: 1
Loading...Loading...
Napisz do redakcji
Podziel się

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

 REKLAMA